Poszukiwacze skarbow na dnie Morza Karaibskiego, u wybrzezy Dominikany, odnalezli najstarszy wrak na Karaibach, a w nim skarb wart miliony dolarow – poinformowal serwis dailymail.co.uk.
Wedlug ostatnich doniesien kapitana statku Billy'ego Rawsona jego zaloga wylowila okolo 700 srebrnych monet, ktore moga byc warte miliony, figurki z jadeitu, a takze specjalny kamien, ktory prawdopodobnie uzywany byl w rytualach szamanskich. Wszystkie znaleziska sa w calkiem dobrym stanie, mimo ze datuje sie je na wczesny XVI wiek.
- Zaczelismy nurkowac dopiero jesienia ubieglego roku i nie zeszlismy na dno wiele razy, poniewaz szybko zastala nas zima – powiedzial Randy Champion, jeden z szczesliwych znalazcow.
"Rzeczpospolita": Maszyny to przyszlosc pola walki. Polscy inzynierowie swietnie sobie radza na nowym rynku. Wojskowe roboty znad Wisly kupili juz m.in. Saudyjczycy i Szwajcarzy, chca ich takze Hiszpanie.
Statystyki podaja, ze w 2004 r. amerykanskie wojsko na misjach w Iraku i Afganistanie dysponowalo ponad 180 robotami. A juz cztery lata pozniej tylko w Afganistanie takich maszyn bylo ok. 6 tys. Teraz nieoficjalnie szacuje sie, ze w uzyciu moze byc nawet 10 tys. sztuk.
Roboty, to przyszlosc pola walki. W 2008 r. podczas dzialan wojennych "zginelo" ok. 1600 robotow. Specjalisci z Pentagonu twierdza, ze udalo sie dzieki temu ocalic zycie ponad 3 tys. zolnierzy. Urzadzenia te sluza najczesciej do wykrywania i unicestwiania ladunkow wybuchowych. Moga tez byc uzywane do patrolowania terenu i dzialan ofensywnych.
Wojskowy robot to jednak powazny wydatek. Sama maszyna bez wyposazenia kosztuje nawet pol miliona zlotych. Wyposazenie, w zaleznosci od potrzeb, moze kosztowac drugie tyle.